Patron

Patron szkoły

patron

Jakub Ludwik Sobieski

Postanowieniem Rady Miasta z dnia 28.11.1996 r. szkoła otrzymała imię wielkiego mieszkańca miasta – królewicza Jakuba Sobieskiego. Niezwykły to związek: imię Sobieskiego dla szkoły, która korzeniami sięga do imienia Jana III Sobieskiego, szkoły która jest pomnikiem tysiąclecia państwa polskiego. Jakub Ludwik Sobieski urodził się w roku 1667 w Paryżu. Jego ojcem był późniejszy król Jan III Sobieski, naówczas hetman wielki koronny, matką zaś Maria Kazimiera dArquien, z pochodzenia Francuzka, która do Polski przybyła wraz z orszakiem królowej Ludwiki Marii. Jakub była bardzo inteligentnym dzieckiem, ciekawiła go otaczająca rzeczywistość, bardzo szybko nauczył się czytać. Zmiana w życiu Jakuba nastąpiła w 1674, kiedy Jan Sobieskie został wybrany królem Polski. Odtąd młody Sobieski będzie tytułowany zaszczytnym mianem królewicza. Nad jego edukacją czuwał osobiście ojciec, który zatrudniał dlań najlepszych profesorów. Jakub wykazywał duże zainteresowanie nauką, jednak był bardzo leniwy. Gdy miał dziesięć lat urodził się Konstanty, a następnie Aleksander i Teresa Kunegunda – jego rodzeństwo.

W 1683 Jakub towarzyszy ojcu w jego wyprawie na Wiedeń, dowodził tam niewielkim oddziałem.

Od 1680 królowa Marysieńka zaczęła rozglądać się za właściwą kandydatką na żonę dla syna. Ostateczny wybór padł na Jadwigę Elżbietę – szwagierkę cesarza. Ślub odbył się 25 marca 1691 w Warszawie. Właśnie Jadwiga posiadał Oławę i to miasto było gwarancją jej posagu.

W 1696 umiera król Sobieski, rozpoczynają się starania o koronę. Marysieńka widziałaby ją prędzej na głowie Aleksandra niż Jakuba. Jednak możni wybrali na swego króla Wettina – Augusta II Sasa. Jakub zamknął się w Wilanowie, jednak nowy monarcha zmusza go do opuszczenia stolicy. Jakub postanowił udać się na Śląsk, do Oławy. Kronikarze odnotowali ten fakt pod datą 1697. Minęło więc całe trzysta lat od chwili, kiedy dwór polski osiadł w Oławie.

Jakub, na oławski zamku, myślał o odzyskaniu korony polskiej. Do miasta przybywali wysłannicy cesarscy, ostatecznie poparła go też przebywająca w Rzymie matka, poparcia udzielili mu też bracia, którzy przybyli do Oławy. Dużą pomocą mężowi służyła bardzo troskliwa żona. Niektórzy historycy uważają wręcz, że Oława stała się centrum, uwago ówczesnej Europy.

Tu prawdopodobnie zapada decyzja o poparciu króla szwedzkiego w wojnie północnej. Ponownie zostaje pretendentem do tronu polskiego. Jednak porwanie Jakuba i Konstantego przez wojska Augusta Sasa pod Wrocławiem 27.02.1704 i osadzenie królewiczów
w twierdzy Konigstein pod Dreznem, zniweczyło plany Jakuba. Zostaje uwolniony dopiero 17.12.1706. Po powrocie do Oławy stał się bardzo zamknięty w sobie, zgorzkniały, ponury. Dbał jednak o rodzinę. Dobrze wydał za mąż córki (m.in. Maria Klementyna była niedoszłą królową Wielkiej Brytanii). Dbał też o swoją rezydencję przebudowując i upiększając pałac, założył bibliotekę, teatr nadworny, rozwijała się nauka.

Jednak życie nie oszczędziło Jakuba. W 1719 został wypędzony przez Cesara z miasta (z inspiracji Sasów). Wrócił tak, aby w sierpniu 1722 zamknąć oczy swojej małżonce, rok później pochował swoją najstarszą córkę.

Jakub został sam, utrzymywał kontakty z córkami. Zrezygnowany królewicz postanawia wrócić do rodzinnej Żółkwi. Trudno mu było rozstać się z zamkiem, na którym prócz chwil ciężkich, przeżył wiele radości. Czuł się zmęczony, miał już 67 lat. Nie przyjął proponowanej korony po śmierci Augusta II. 29 października 1734 na zawsze opuszcza Oławę.

Na zamku w Żółkwi żył jeszcze trzy lata. 19 grudnia 1737, w czasie szalejącej nocnej burzy, podobnej do tej, jaka towarzyszyła jego narodzinom, Jakub Sobieski oddal ostatnie tchnienie. Pan na Oławie został pochowany wraz z bratem Konstantym w kolegiacie żółkiewskiej.

Kto wie, czy w chwili śmierci nie był myślami na oławskim zamku, czy nie chciał, aby jego szczątki spoczęły w pięknej, barokowej kaplicy?

opracował Rafał Wróblewski
konsult. Roman Witkowski